czwartek, 20 lutego 2014

Mój dzień, czyli długi post#1

Najpierw trochę chce pogadać :) Ferie zakończone tydzień temu, lecz "Wszystko co dobre, szybko się kończy", niestety w tym tkwi prawda. Wiem jednak, że zbliża się wiosna, czyli świeże powietrze po wyjściu z ranka na dwór, chodzenie bez kurtek, kozaków i szali, po prostu ubranie bluzy i ulubionych trampek i w dodatku wiosna to jedna z dwóch ulubionych pór roku.
Nie mogę się doczekać marca, bo tata zamawia mi coś (jeszcze nie zdecydowałam^^), później czekania aż uzbieram pieniądze na moje pierwsze creepersy! W sobotę jadę do Babci i zrobie malutkie zakupy w Empiku, za karte podarunkową na której było 150zł, a jest 19zł :(
A teraz troszkę o moim dniu:
Wiadomo, szkoła do 13:30, potem chciałam sie zapisać na dod. gimnastykę i były do 14:30 moje pierwsze zajęcia, aczkolwiek nic tam nie robiłam, ponieważ już bardziej "zaawansowani" ćwiczyli na zawody. Po przyjściu do domu spotkała mnie miła wiadomość - "nie ma dzisiaj Angielskiego!" ~Ola, siostra, która razem ze mną chodzi na dod. Angielski.
YEY!
Dlaczego by nie wykorzystać sytuacji i pójść na lody? Pojechałyśmy do najlepszej kawiarni/lodziarni u nas w mieście. Zjadłyśmy po dwie gałki, były o smaku fiołków! Ola także zamówiła Frappe. Dalej to pochodziłyśmy po jedynej galerii i do domu.
~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~
Trochę palce mnie bolą, ide zagrać w minecrafta i zostawiam Was z muzyczką:

Do następnego! ~Ania

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz